Tradycyjnie w połowie Czerwca (13-15) odbył się w Budapeszcie najliczniejszy jak do tej pory Puchar Świata. To było czyste szaleństwo: 52 kraje, 463 kluby i reprezentacje narodowe oraz 2548 zawodników z 5 kontynentów przez 3 dni rywalizowało o medale. Niektóre kategorie liczyły blisko 50 zawodników. Dzięki zdobyciu 5 medali nasz klub zajmuje ostatecznie 32 miejsce. Tradycyjnie świetnie wypadły nasze dziewczyny.
Do klubowej legendy przejdzie start Zosi Przybylskiej. Zosia w swoim debiutanckim sezonie w Kadetach Starszych pokonała w Budapeszcie wszystkie przeciwniczki w formułach Kick Light i Light Contact w kategorii wagowej do 37kg. Po raz pierwszy kadetka naszego klubu w czasie jednego Pucharu Świata dwa razy sięga po złoto!
Świetnie zaprezentowała się nasza aktualna Mistrzyni Świata Pointfighting Zuzanna Węgrzyn która po zmianie kategorii wagowej (-32kg) przywozi z Budapesztu srebrny medal w formule Pointfighting. Złoto było na wyciągnięcie nogi, niestety sędziowie nie zauważyli celnego trafienia Zuzy.
Z brązowym medalem w tej samej formule w kat. wag. -37 (Kadetki Starsze) wraca Emilia Nieściur, która utrzymała nieprzerwaną passe medalową na turniejach międzynarodowych.
W grupie Seniorów w formule Kick Light dobrze zaprezentował się Viktor Kuzmenko. Viktor pewnie wkroczył do półfinału, gdzie po wyrównanej walce przegrał ze świetnym Tajlandczykiem. Brąz w debiutanckim starcie wśród Seniorów to bardzo dobry wynik tego zawodnika.
Wśród najmłodszych świetnie zaprezentowali się: Michalina Kirstein i Aleksander Skalski. Nasi debiutanci w Kategorii Pointfighting Dzieci po odprawieniu przeciwników w czasie eliminacji przegrali dopiero walki o wejście do strefy medalowej.
O medal otarł się również nasz junior Stanisław Przybylski. Po całkowitej dominacji w walce ze Szwajcarem nasz zawodnik trafił na Słoweńca który punktował celnie i mocno i nie pozwolił przejść Staśkowi do kolejnej rundy.
Kacper Zięba pewnie rozpoczął rywalizację w formule Kick Light w kategorii - 42kg eliminując zawodnika Słowenii. W kolejnej walce zmierzył się z reprezentantem Izraela, gdzie po wyrównanej pierwszej rundzie zabrakło pomysłu na rozmontowanie przeciwnika w drugiej i niestety zakończył drogę do medalu w fazie eliminacji.
W największym i najtrudniejszym tegorocznym turnieju nasi zawodnicy pokazali, że mogą rywalizować jak równy z równym z najlepszymi na świecie i będą liczyc się w walce o medale w zbliżających się Mistrzostwa Europy.

